Płynna inwestycja – wino

kurs ropy ropa kurs na rynku światowym notowania na giełdzie,dźwignia notowań operacyjnych

Wśród wielu możliwości inwestycyjnych pojawiła się inna, dość nowatorska alternatywa lokowania i pomnażania pieniędzy. Oczywiście związana jest ona również z kryzysem i zawirowaniami na giełdzie.

Można powiedzieć, że ten nowy sposób inwestowania przeznaczony jest dla koneserów. Dlaczego? Gdyż mówimy o inwestycjach w wino, która mają coraz więcej zwolenników na świecie, ale również w naszym kraju. W Polsce możemy inwestować w wino za pośrednictwem firm doradczych, które specjalizują się w tego typu działaniach.

Oczywiście inwestycja ma sens kiedy mówimy o lokowaniu środków finansowych w szlachetne i wyselekcjonowane gatunki wina, zwłaszcza te pochodzące z francuskich winnic. Najbardziej wartościowe są wina z dawnych roczników, które są trudno dostępne  z racji małej ich ilości. Jak wiemy im wino starsze, tym lepsze i na pewno droższe.

przeczytaj o mierniki ryzyka i ustrzeż się przed statą na giełdzie zobacz na co uwaga selektywna zwracają uwagę doświadczeni inwestorzy w selektywnym doborze inwestycji

Zatem rozpoczynając inwestycje w tego rodzaju trunek powinniśmy uwzględnić kilka ważnych aspektów. Po pierwsze, najlepiej jest inwestować w wina „wiekowe”, czyli z dobrych roczników. Po drugie, istotna jest klasa trunku.

Po trzecie, miejsce jego produkcji i to, ile butelek opuściło winnicę. Oczywiście decydując się na zakup skrzynki wysokiej jakości wina, nie musimy, a nawet nie możemy przechowywać jej w domu. Skrzynki z trunkiem, w które zainwestowaliśmy są przechowywane w specjalnych warunkach, aby nie uległy zniszczeniu i nie stały się tym samym bezwartościowe oraz niezdatne do sprzedaży.

Należy liczyć się jednak z tym, że inwestycja w wino jest zawsze długoterminowa. Dopiero po ok. 5 latach od zakupu mamy szansę na zyski związane z sprzedażą wina z dobrego rocznika.

Pomimo tego, że musimy się przez ten czas uzbroić w cierpliwość, to i tak inwestycje w wino okazują się być bezpiecznym sposobem zarabiania pieniędzy, gdyż tego rodzaju działania są niezależne od zawirowań na giełdzie i tak mocno podkreślanego kryzysu. W tym przypadku nie ma również mowy o spekulacjach, gdyż najważniejsza jest podaż oraz popyt.